Promujemy

Kryzys Tożsamości - punk 21.10.2009, 12:28


Kryzys Tożsamości powstaje latem 2004 roku, jeszcze nie wiedząc, że Kryzysem Tożsamosci zostanie. Bezimienny skład tworzą: Kofal (sprawca całego zamieszania i menago in spe), From (muzykofil duszą i ciałem na etacie perkusisty) oraz Kemot (kreator nieziszczonego Krasłowianskiego Bobra i autor miliona innych koncepcji - zarówno z gitarą jak i bez). Malownicze trio przez kilka miesięcy ochoczo maltretuje instrumenty, nie przejmując się tak błahym drobiazgiem jak... brak wokalisty. Smiałym jednak szczęście sprzyja i pojawia się Fazka - obiecujący 'młody' talent (który jak można się zorientować jest również autorem tego tekściku ;)). Próby, sprawne i radosne (w większości) montowanie kawalków, testowe koncerty... Okres mlekiem i miodem płynący, aż w końcu... gitarmen Kemot zapomina wyłączyć żelazka (tostera, krajalnicy do chleba... *niepotrzebne skreślić) w domu i znika z zespołu. Kryzys pogrąża się w kryzysie tożsamości. Na szczęście dobra pamięć i czujne oko łowcy głów Kofala wyławia z warszawskiej plazmy Felka, który z zapałem wiosłując gitarą dobija do zespołu. W tej oto konstrukcji Kryzys T. ma zaszczyt uczestniczyć w kilku niezapomnianych iwentach w różnych zakamarkach, doświadcza wielu nieporównywalnych z niczym innym emocji oraz zawiera godne pozazdroszczenia znajomości :) Niestety, jak mówi starożytne przysłowie: wszystko co dobre, kiedyś się kończy... i zespól pozostaje ponownie bez gitarzysty. Felek oddala się w sobie tylko znanym kierunku pozostawiając osierocona trójkę w stanie osłupienia i stuporu. Nie dane było jednak ziścić się apokaliptycznej wizji przeniesienia Kryzysu Tożsamości do wyblakłej strefy wspomnień. Znaleźli się ludzie, u których 'pomocna dłoń' nie jest czczym frazesem i dzięki owej dłoni piec gitarowy nawet nie zdąża ostygnąć. Do składu dołącza Szuwar. A dołącza z takim impetem, ze Kryzys T. nabiera koncertowego rozpędu i apetytu na poważniejszą rejestrację emitowanych dźwięków dla własnej satysfakcji i potomności. Fatum i szara rzeczywistość postanawiają jednak po raz kolejny zagrać w duecie Kryzysowi na nosie, co skutkuje odejściem Froma z zespołu. Następuje krótki okres muzycznej hibernacji. Manna może i nie spada z nieba, pieczone gołąbki również, ale na szczęście dla Kryzysu czasem zdarzają się spadający z niebios perkusiści, wiec zespól nie zastanawiając się zbyt długo nad tym fenomenem wraca do pełnego składu. Za bębnami zasiada Uta. Malowniczy kwartet z powodzeniem i nie gasnącym entuzjazmem hałasuje na kilku, rozrzuconych po kraju scenach, deskach i podłogach, ale z biegiem czasu na świeżo odrestaurowanej, zespołowej fasadzie zaczyna pojawiać się rysa... Grający od czerwca równo i nienagannie Uta zaczyna onieśmielać pozostałą trójkę swoim niezaprzeczalnym wirtuozerstwem, co doprowadza Kryzys T. do kolejnego rozdroża. Ocalałe kryzysięta nie upadają jednak na duchu i pewnej nocy urządzają polowanie na nowego pałkmana. Akcja jest przeprowadzona z niezwykła sprawnością i z kompletnego zaskoczenia, tak, by potencjalna ofiara nie miała okazji na refleksję oraz dogłębne przeanalizowanie sytuacji i opracowanie strategii skutecznej obrony. W ten sposób niezidentyfikowanego dnia o trzeciej w nocy Kryzys T. odzyskuje kojącą równowagę personalną. Na wezwanie i ku chwale pankroka na posterunku za bębnami stawia się, nieco NERW-owy, Niko. A potem tylko pot, łzy, krew, litry wspólnie spożytych napojów orzeźwiających i Kryzys T., znów jako spójny kolektyw, zaczyna wyrabiać 200% normy. Po raz kolejny kryzysowej czwórcy świta myśl o rejestracji swoich dokonań, a ponieważ chcieć to móc, rozpoczyna się proces, który ową rejestracją ma zaowocować... efekty wkrótce.

Źródło: www.myspace.com/kryzystozsamosci

Skład:

Niko - perkusja
Kofal - bas
Szuwar - gitara
Fazka - wokal

Strony internetowe:

www.myspace.com/kryzystozsamosci

www.kryzystozsamosci.band.pl

Kontakt:

kryzys_t@o2.pl


0 komentarzy noizzy