Publicystyka

Bottom - Maszkarada 20.01.2013, 12:58


Bottom Maszkarada [CD 2011]

Bottom to już całkiem niemłoda ekipa, z którą zetknąłem się szmat czasu temu przy okazji ich materiału zatytułowanego „Deklaracja Morderców”. Bardzo mi wtedy przypadł do gustu ten kawałek łupaniny. Po wielu latach, panowie z Zagłębia wracają z „nowym” materiałem. Celowo ująłem w cudzysłów określenie „nowym”, bo kawałki zawarte na „Maszkaradzie” mają już kilka wiosen, bo z nieznanych mi powodów płytka dość długo przeleżała w szufladzie i dopiero ostatnio ujrzała światło dzienne. Bardzo dobrze się jednak stało, że w końcu pojawiła się możliwość zapoznania się z tymi kawałkami, bo z pewnością jest to album godny rekomendacji.

Analizę rozpoczniemy od okładki. Nie jest to niestety jakieś wybitne dzieło, a dość prosty photoshopowy montaż, na którym można było się bardziej postarać. Niedługo powinna się pojawić szansa na poprawę, bo ponoć nagrywają nowy materiał (tylko ciekawe za ile lat go wydzadzą :)). Muzycznie mamy tu do czynienia z wybuchowym tyglem, w którym mieszają się wpływy thrash/death metalu, bezkompromisowego hardcore`a oraz wyraźny grindcore`owy feeling (nawet w „Dżu-dżu” otwierający riff to perfidna zrzynka „Corporeal Jigsore Quandary” brytyjskiego Carcass). Brzmieniowo najwyższa liga, gdyż za realizację odpowiedzialna jest osoba Tomka Zalewskiego ze studia ZED, który jak wiadomo fuszerki nie odstawia. Wszystko jest tu zatem selektywne, z odpowiednią dawką agresji, co bardzo fajnie współgra z wkurwionym „stękanym” wokalem wymieszanym z różnego rodzaju wrzaskami/growlami oraz tekstami z dużą dawką „hejtu” i rozczarowania. Lirycznie także na poziomie- mnogość tematów, dotyczących zarówno o kwestii społeczno-politycznych, jak i bardziej osobistych przemyśleń. Teksty są napisane po polsku, co także dodaje chwytliwości całości. Przede wszystkim trzeba tu zaznaczyć, że Bottom, a właściwie osoba pisząca w tym zespole teksty, potrafi przekazywać treść w dobry sposób, pozbawiony infantylności i operowania wytartymi frazesami. Dobrze wszystko podłożone, niektóre frazy są powtarzane w odpowiednich momentach, nie ma lipy. Muzycznie zarówno dużo groove (bez breakdownów), hc/punkowych potupajek, jak i partii szybszych. Generalnie, słuchając Bottom momentami przypomina mi się troszkę Toxic Bonkers z okresu „Seeds Of Cruelty”, choć właśnie z większym hc/thrashowym ładunkiem.  Świetną robotę wykonał tutaj perkusista – słychać, że jest niezwykle wszechstronny, bo z lekkością radzi sobie z różnymi tempami i w jego grze wszystko jest bardzo płynne, a uderzenia bardzo pewne. Warto również wspomnieć, że „Maszkaradę” urozmaicają różnego rodzaju introsy, wycinki wypowiedzi itp. – trochę już zapomniany patent, kiedyś tak bardzo powszechny.  Na koniec wrzucono też jajcarski cover S.O.D.

Bottom wymyka się co prawda próbom zamknięcia w gatunkowych szufladkach, ale jest to ich niezaprzeczalny atut. Ciężko mi w tym momencie skojarzyć rodzimą kapelkę, która by grała w ten sposób. Reasumując, „Maszkarada” to płytka mało oryginalna, ale łącząca wszystko to, co w metalu, hc i grind jest najlepsze.

 

Bottom, bottom1995@o2.pl; tel. 507023050;http://www.myspace.com/hatefulmusicterrorism

 


0 komentarzy kwiecio